Jak zauważyliście że nasza Tini ma dziwne kubki i pije z nich napój Yerba Mate.
Yerba mate, herba mate, mate (mate), także znany jako chimarrão (ʃimaˈʁɐ̃w̃), erva mate, indiańskie caá mati, caá mate – wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego, niekiedy również świeże, przygotowane do robienia naparu popularnego głównie w krajach Ameryki Południowej (Argentynie, Paragwaju, Urugwaju, Brazylii), także w niektórych krajach Bliskiego Wschodu, głównie w Syrii i Libanie.
Nazwa yerba mate, wymyślona najprawdopodobniej przez jezuitów, pochodzi od przekształconego łacińskiego słowa herba – ziele i mati co w języku keczua oznacza tykwę, w której parzy się ziele. Indiańska nazwa naparu to caá.
Zawartość kofeiny jest inna w różnych gatunkach yerby. Waha się ona od 0,7 do 2 procent.
Historia popularności napoju sięga połowy XVII wieku, kiedy to w zamieszkane przez plemię Guarani dorzecza Parany dotarli misjonarze jezuiccy. Odkryli oni, że ulubioną używką miejscowych były liście pewnego gatunku wiecznie zielonego krzewu nazwanego później ostrokrzewem paragwajskim.
Ich żucie likwidowało zmęczenie, rozjaśniało umysł i łagodziło uczucie
głodu. Napary z ziela doprawiane były niekiedy poprzez dodawanie
słodkich liści stewii.
Jezuici doceniwszy zalety napoju przyrządzonego ze sproszkowanych
liści i pędów, rozpropagowali go w Europie jako alternatywę sprowadzanej
z Azji
herbaty. Założone przez nich plantacje były głównym źródłem dochodu
redukcji misyjnych aż do kasaty Zakonu w 1773 roku. Po tym wydarzeniu
plantacje odeszły w niepamięć, aż do roku 1892, kiedy to pierwszą swoją
hodowlę założył w Paragwaju Frederico Neumann. Ponownie rozpowszechnił on yerba mate tak, że stała się ona narodowym napojem Paragwaju, Argentyny, Urugwaju i Brazylii.
Legenda głosi, że Boginie Księżyca i Chmury przybyły zwiedzić Ziemię. Znalazły tam jaguara,
który chciał je zaatakować. Zostały jednak uratowane przez starca,
który w podzięce dostał nowy rodzaj rośliny, z którego może przygotować
„napar przyjaźni”.Susz wsypuje się w ilości od 1/4 do 3/4 objętości naczynia, a
następnie wykonuje się szereg czynności mających na celu odpowiednie
ułożenie zmielonych liści i łodyżek. W tym celu naczynie przykrywa się
dłonią i odwraca do góry dnem, a następnie parę razy potrząsa. Ma to na
celu przesunięcie najdrobniejszych listków w stronę dłoni. Kolejnym
krokiem jest delikatne odwrócenie matero
w pozycję wyjściową tak, aby susz zgrupował się po jednej stronie
naczynka, tworząc skos. Po odpowiednim przygotowaniu naczynia można
umieścić w nim rurkę bombillę – służącą do picia, często posrebrzaną lub
pozłacaną metalową rurkę (słomkę) zakończoną filtrem (sitkiem lub
sprężynką). Niewskazane jest mieszanie Yerba Mate za pomocą bombilli.
Następuje zalanie wodą. Musi być to koniecznie woda ostudzona
(65-80 °C). Aby otrzymać ostudzony wrzątek należy odczekać po
zagotowaniu wody 10 minut, nie krócej. Dobrym sprawdzianem pozwalającym
ocenić temperaturę wody jest włożenie palca do ostudzonej wody. Woda
jest za gorąca, jeśli wywołuje ból. Pierwsze zalanie wykonuje się małą
ilością wody – aby cały susz ją wchłonął. Po pewnym czasie wodę dolewa
się do pełna. Napar można uzupełniać od kilku do nawet kilkunastu razy
(zależnie od jakości suszu), dopóki nie straci swojej mocy i smaku. Są
różne sposoby przygotowywania yerby np. argentyński i urugwajski –
różnią się rodzajem użytego naczynka i bombilli oraz sposobem jej
wsadzania w susz.
Odmianą mate jest tereré
– napój popularny w Paragwaju. Różnica polega na tym, że zalewany jest
bardzo zimną wodą, zamiast gorącej; podawany często z cytryną lub innym
owocem cytrusowym; dobrze orzeźwia.
Szczególnie interesujące jest przyrządzanie brazylijskiej mate, nazywanej chimarrão.
Yerba ma postać drobno zmielonego suszu, którego 70% stanowią liście, a
30% łodyżki. Brazylijczycy określają też napar jako erva mate. Nie
poleca się eksperymentowania ze sposobem przyrządzania Yerby, gdyż
możemy uzyskać zbyt gęstą konsystencję naparu. Podobnie jak w przypadku
argentyńskiego, paragwajskiego czy urugwajskiego sposobu przyrządzania
Yerba Mate, w pierwszej kolejności naczynie należy zapełnić suszem do
2/3 wysokości. Konieczne jest także zakrycie wlotu tykwy za pomocą
płaskiej podstawki, a następnie przesypanie Yerba Mate na jedną stronę.
Warto pamiętać, że do momentu wlania wody naczynie powinno być
przechylone pod kątem ok. 45 stopni w stronę, po której znajduje się
susz. Często praktykowaną metodą jest umieszczenie tykwy w drucianym
koszyku. Zgodnie z tradycyjnymi sposobami przyrządzania naparu, wodę
należy wlewać w wolną przestrzeń tykwy. Dopuszcza się użycie zarówno
wody zimnej lub ciepłej, której temperatura wynosić powinna 75 °C. W
celu uzyskania najlepszych walorów smakowych Yerba Mate, należy poczekać
do momentu, w którym woda wsiąknie w susz - trwa to około 2-3 minut.
Wkładanie bombilli w przypadku brazylijskiej mate wymaga nieco
większej uwagi. Każdy, kto miał okazję spróbować naparu wie, że ma on
postać zielonego pyłu z patykami. W związku z tym szczególnie istotne
jest odpowiednie ułożenie bombilli, określanej w Brazylii jako bomby. W
tym celu najłatwiej jest włożyć susz w wolne miejsce - często zdarza
się, niektóre osoby przekręcają naczynie, dzięki czemu przechyla się ono
bok, a liście mate dotykają częściowo sitka. Wskazane jest, by przed
przekręceniem naczynia zatkać jego ustnik oraz by dolna strona sitka
skierowana były w stronę "górki" suszu. Następnie wystarczy dolać
ciepłej wody. Idealna temperatura wody, którą należy wlać przed
umieszczeniem bomby, to 75 °C.
Inna odmiana yerba mate zwana jest mate russo od pijących ją na początku XX wieku przybyszów z Rosji do Brazylii, którzy dolewali do niej duże ilości soku, np. pomarańczowego.
Picie mate jest swoistym rytuałem. W Ameryce Południowej wita się nią
nawet nieznanego przybysza. Yerba mate pite jest podczas spotkań
rodzinnych lub w gronie przyjaciół. Jedna z osób podejmuje się
serwowania (cebador), napełnia matero i przekazuje ją kolejnej osobie. Ta wypija cały napar i oddaje gospodarzowi, żeby uzupełnił naczynie i podał dalej.
Indiańska tradycja nakazuje „oddać” pierwsze zalanie św. Tomaszowi (susz wciąga wodę), a zużytą yerbę wysypać na ziemię lub spalić – „zwrócić” Pachamamie (dla Matki Ziemi).
Ważna wskazówka – osoby zaczynające przygodę z yerba mate powinny
zaczynać od mniejszych ilości – wystarczą 2 łyżki stołowe, dzięki czemu
mają możliwość zaznajomienia się z daną marką yerba mate. Poważnym
błędem jest nasypywanie 3/4 tykwy, gdy rozpoczyna się przygodę z yerba
mate. Jeśli przyrządzamy ją rytualnie dla kogoś, kto nie zna smaku yerba
mate – powinno się dostosować ilość i rodzaj suszu, najlepiej zaczynać
od odmian organicznych, delikatnych w smaku i działaniu oraz odmian
uszlachetnionych skórką pomarańczo.Badania sfinansowane przez argentyński Narodowy Instytut Yerba Mate (INYM) dowodzą, że napar z yerba mate jest ważnym źródłem polifenoli, które są substancjami o właściwościach przeciwutleniających (antyoksydanty)[potrzebne źródło], podobne wyniki przyniosły też polskie badania[1].
W 2008 r. opublikowano wyniki badania wpływu wodnych ekstraktów yerba
mate na myszy, u których nie stwierdzono genotoksycznego wpływu yerba
mate na wątrobę, nerki i pęcherz moczowy. Badanie wykazało, iż regularne
przyjmowanie yerba mate poprawia odporność DNA na uszkodzenia wywołane
nadtlenkiem wodoru oraz naprawę DNA po ekspozycji komórek wątroby na
nadtlenek wodoru, niezależnie od dawki yerba mate[2].
Wykazano, iż yerba mate ma działanie obniżające poziom cholesterolu,
ochronne wobec komórek wątroby, stymulujące ośrodkowy układ nerwowy,
moczopędne i korzystne wobec układu krążenia. Stosowanie yerba mate
sugeruje się w leczeniu otyłości. Yerba mate chroni DNA przed oksydacją i
wywołaną in vitro lipoperoksydacją cząsteczek LDL oraz ma silne zdolności antyoksydacyjne[3]. W badaniu na szczurach wykazano ochronny wpływ yerba mate przed otyłością indukowaną wysokotłuszczową dietą[4].
W badaniach przeprowadzanych w krajach o znacznie większej niż
przeciętna konsumpcji napoju yerba mate przygotowywanego w tradycyjny
sposób picie yerba mate zostało statystycznie powiązane ze zwiększoną
zapadalnością na raka jamy ustnej,
gardła, przełyku i pęcherza moczowego. Rozpoznano jednak również inne
nałogi, takie jak palenie tytoniu i spożywanie alkoholu, które to nałogi
są ściśle powiązane z kulturą tych regionów, jako czynniki mające
znaczący wpływ na wyniki tych badań[5][6][7][8].
Statystyczny związek spożycia yerba mate z podwyższonym ryzykiem raka
płuc stwierdzono w badaniu na grupie urugwajskich mężczyzn, które
wykazało zależność między wzrostem ryzyka zachorowania a dawką yerba
mate z gruczolakorakiem płuc[9].
Wiele z badań z Ameryki Południowej wykazało związek między wzrostem
ryzyka zachorowania na nowotwory, a ilością wypijanego napoju, między
innymi udowodniono, że spożywanie więcej niż litr yerba mate dziennie
może zwiększyć ryzyko nowotworów głowy i szyi od 3 do 5 razy. Badania te
wykazały również, że picie mocnej, bardzo gorącej herbaty
zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu ust, jak i fakt, że spożywanie
gorących napojów – kawy, zielonej herbaty – również zwiększa to ryzyko
od 2 do 4 razy. Należy zwrócić uwagę, że wiele z analizowanych populacji
cechowało się jednoczesnym używaniem alkoholu i wyrobów tytoniowych, co
komplikuje wpływ mate jako niezależnego czynnika ryzyka[10][11].
W badaniach z Argentyny i Paragwaju wykazano związek między zwiększoną
zapadalnością na raka przełyku u osób używających alkoholu, tytoniu i
gorącej lub bardzo gorącej (ale nie zimnej) mate[12][13]. Fakt ten może zostać wytłumaczony wpływem temperatury napoju na ułatwione wchłanianie czynników kancerogennych zawartych w dymie tytoniowym.
W badaniu wpływu wodnych roztworów yerba mate na komórki bakteryjne z
2000 r. wykazano efekt mutagenny i genotoksyczny określonych stężeń
yerba mate wobec komórek bakteryjnych a także wobec ludzkich limfocytów.
Autorzy badania w konkluzji podkreślają, że duża ilość wypijanej yerba
mate może być dodatkowym czynnikiem ryzyka jeżeli chodzi o nowotwory gardła środkowego i przełyku[14].
W związku z nowotworem pęcherza, badania naukowe[6]
przeprowadzone w Urugwaju wykazały występowanie związku Mate z
nowotworem pęcherza u osób palących i w pewnym stopniu także u osób
niepalących, lecz mniej wyraźnego. W tych samych badaniach wykazano
również, że osoby spożywające czarną herbatę i kawę miały zwiększone
ryzyko nowotworu pęcherza. Badania epidemiologiczne przeprowadzone w
Argentynie wykazały zwiększone ryzyko nowotworu pęcherza u pijących mate
i palących, lecz nie u niepalących[15].
Czy to zwiększone ryzyko jest spowodowane wyłącznie działaniem mate,
tylko paleniem, czy kombinacją tych dwóch czynników, czy też zgoła
innego czynnika, pozostaje niejasne. Powinno się także zwrócić uwagę, że
badania wpływu Mate na zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworów
uwzględniają osoby, które spożywają czarny tytoń i wino. De Stefani
stwierdził[16]
(1988), że istnieje związek między zwiększonym ryzykiem nowotworów ust a
osobami spożywającymi jednocześnie wino, mate i palącymi. Większe
ryzyko zaobserwowano także u osób palących tytoń czarny niż u palących
tytoń jasny. Znów nie jest jasne, który z tych czynników ma większy
wpływ na zwiększenie ryzyka nowotworu. Z powodu tych dezorientujących
czynników, mate nie musi być rakotwórcza sama w sobie, lecz z powodu
wysokiej temperatury przy spożyciu może być przyczyną zwiększonego
wchłaniania kancerogenów z dymu papierosowego oraz innych zanieczyszczeń
ze środowiska będących kancerogenami lub promotorami raka[11].
W jednym z badań, którego wyniki opublikowano w 2008 r., wykazano, że
w napoju yerba mate przyrządzanym w tradycyjny, południowoamerykański
sposób i pitym w ilościach, które zwykle spożywa się w Ameryce
Południowej, występuje dawka silnie rakotwórczych policyklicznych węglowodorów aromatycznych (PWA) porównywalna z dawką dostarczaną organizmowi przez osobę palącą paczkę papierosów dziennie[17][18].
Tradycyjny sposób przyrządzania napoju wiąże się z zalewaniem wodą tej
samej porcji liści kilkanaście razy i wypijaniem wszystkich otrzymanych
porcji napoju. Nie wykazano, by okazjonalne wypicie filiżanki yerba mate
przygotowanej z jednorazowo użytej porcji liści narażało konsumenta na
większą ilość policyklicznych węglowodorów aromatycznych niż ilości
znajdowane w produktach stosowanych w zwyczajnej diecie.
Badania wykazały powiązanie pomiędzy ilością spożytej yerba mate, a
zawartością policyklicznych węglowodorów aromatycznych w ludzkim ciele[18]. Wiadomo jest, że PWA, w szczególności benzopireny,
mają właściwości rakotwórcze; co najmniej 15 związków PWA zostało
znalezionych w różnych odmianach yerba mate. Związki te zostały
wyizolowane i zidentyfikowane za pomocą ekstrakcji sorpcyjnym
mieszadełkiem magnetycznym (stir bar sorptive extraction – SBSE) oraz HPLC z detekcją fluorescencyjną (HPLC-FLD)[19].
Całkowita ilość PWA znalezionych w różnych próbkach brazylijskiej yerba
mate wahała się między 600-2300 ng/l, przy czym najwięcej było naftalenu, acenaftenu i fenantrenu.
Tabela 1 pokazuje związki PWA zidentyfikowane w yerba mate i ich
średnią zawartość w próbkach yerba mate. Dla porównania, w badaniach
przeprowadzonych na wielu odmianach kaw wykazano, że sumaryczna
zawartość 19 PWA w kawie waha się pomiędzy 5,35 a 18,19 μg/kg, co daje
średnio o jeden rząd wielkości więcej niż w yerba mate[20].Martina bardzo chudnie o tego pewnie to zauważyliście.Dzieci od najmłodszego to piją.
Strona:http://www.yerbamatestore.pl/main.php
Czy byście chcieli to pić ?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz